Dbstats - co siedzi w bazie danych i zajmuje miejsce

Ciekawy dodatek z grupy Home Assistant Community Add-ons, który w prosty sposób, za pomocą wykresów pokazuje w interfejsie web, co zajmuje miejsce w naszej bazie danych. Addon współpracuje z mysql, postgres i sqlite.
https://github.com/jehy/hass-addons/tree/master/dbstats


1 Like

Dodatek ciekawy, czytałeś bloga autora?

Pytasz o odnośnik do artykułów z repo ? To tak.

I co jak wrażenia? Niektóre opowiadania są niepokojące moim zdaniem.

Proszę rozwiń, nie bądź taki tajemniczy :wink:

Masz rację i ja takie wrażenie odniosłem, dziwne jakieś, a może ja jestem do trochę innej literatury przyzwyczajony.

Nie znam tego języka i czcionka też jakaś dziwna, i dać takiemu dostęp do bazy :slight_smile:

[states_meta]

SELECT
  COUNT(*) AS cnt,
  COUNT(*) * 100 / (SELECT COUNT(*) FROM states) AS cnt_pct,
  states_meta.entity_id
FROM states
LEFT JOIN states_meta ON (states.metadata_id=states_meta.metadata_id)
GROUP BY entity_id
ORDER BY cnt DESC;

[event_types]

SELECT
  COUNT(*) as cnt,
  COUNT(*) * 100 / (SELECT COUNT(*) FROM events) AS cnt_pct,
  event_types.event_type
FROM events
INNER JOIN event_types ON events.event_type_id = event_types.event_type_id
GROUP BY event_types.event_type
ORDER BY cnt DESC
select sim.entity_id, count(*)
from states as sid
join states_meta as sim on sid.metadata_id = sim.metadata_id
group by sim.entity_id order by count(*) desc

W integracjach z HACS:

Screenshot - 07.02.2024 , 19_26_38

No cóż, mnie cyrylica nie przeraża, język rosyjski w PRLu (i nawet trochę później), był przedmiotem obowiązkowym w szkołach (to taka tradycja kolonializmu, że w terytoriach zależnych uczy się i wprowadza jako obowiązkowy język mocarstwa, swoją drogą m.in. dzięki temu większość świata zna dziś angielski), no to się na niego załapałem i coś jednak mi do głowy wbito (i to mimo średniej ocen 2.33 :stuck_out_tongue: a wtedy skala ocen zaczynała się od 2).

Oczywiście można mieć dylematy moralne przy używaniu projektów powstałych w domenie .ru czy ogólnie “po tamtej stronie muru” (dlatego przypominam o tym zwykle gdy chodzi o projekty, gdzie jest mowa o finansowaniu płynącym w tamtą stronę). Natomiast nie można wszystkich wrzucać do jednego wora - i tam są ludzie myślący niezależnie z głowami nie zrytymi zalewem propagandy.

Jakkolwiek ryzyko używania projektów powstałych w państwach niezbyt nam przyjaznych zawsze ciąży na użytkowniku.

Z drugiej strony to jest open-source i każdy może sobie przestudiować kod źródłowy.