jak realizujesz ten krok?
nie szczędź szczegółów, nie widzimy co faktycznie robisz
(bo nie do końca rozumiem kolejne ruchy, na oko to wygląda tak jakbyś uruchomił linuxa live na maszynie na której normalnie masz HAOS, bo to chyba jakiś HP, ale tu nie widzę dysku nvme, na którym masz normalnie HAOS? - tej Toshiby)
ważne jest chociażby czy zamknąłeś system normalnie
sata jest wprawdzie po spełnieniu minimalnych warunków hotplug (mimo to nie zakładaj, że jeśli podłączysz dysk sata do uruchomionego systemu “na żywca”, to będzie on działał normalnie), ale nigdy nie wolno odłączyć podmontowanego dysku
Jeśli zaznaczysz (włączysz) Erase, to formatowanie zostanie wykonane w trybie pełnego formatowania a nie szybkiego (jak masz takie dziwne problemy, to bym z tego skorzystał). I raczej nie będzie trwało sekundę.
Prosty test czy formatowanie przebiegło poprawnie (w tym linuxie live) to utworzenie katalogu, odmontowanie dysku (ikona eject w files lub stop w disks), zamontowanie ponowne (w files wystarczy kliknąć w ikonę napędu by się zamontował, w disks to robi play) i sprawdzenie, że katalog istnieje.
Na ostatnim obrazku nadal masz dysk bez partycji (tzn. przynajmniej HAOS ich nie widzi, ale nie wiem dlaczego, może więcej szczegółów by to wytłumaczyło)
Możesz użyć gparted i pokazać co on widzi?
(nie wiem co to za dystrybucja live i czy masz gparted tam dostępny “z pudełka”)
on przynajmniej odmontuje dysk zanim przejmie nad nim władzę…
BTW kolejny edit - użyj gparted do zrepartycjonowania dysku i zacznij od świeżej tablicy partycji, bo jeśli masz jakąś dziwną to może partycje z tego powodu nie są widoczne jak należy (nie wiem co miałeś tam poprzednio, ale ten system mnie naprowadza, że samo formatowanie to może być za mało)
i pamiętaj że w gparted samo zaplanowanie operacji to za mało (wizual pokazuje plan w trakcie planowania, a nie realnie co jest na dysku), trzeba jeszcze uruchomić te operacje
i ostatnia kwestia
zrób chociaż screenshot z tym błędem (bo komunikat błędu zawiera jakiś kontekst a nie samo 404 które mi się kojarzy z jednym i to raczej nie ma związku z dyskiem)
edit
udało mi się odtworzyć błąd 404 device not found, więc już nie musisz łapać skrinszota, faktycznie brak kontekstu…
ale do tego trzeba mieć żelazne jajca, aby na włączonym systemie podłączyć dysk…
a metoda na likwidację takiego problemu jest dziecinnie prosta - zrestartować Dodatek (po nowemu Aplikację) SambaNAS2 beta
tylko tu jest taka uwaga u mnie HAOS widzi partycje (i to jest warunek konieczny, bo wszelkie aplikacje/dodatki/addony korzystają z tego co im system daje, a jeśli nie ma co dać…), a u Ciebie ich nie widać…
jeśli faktycznie używając stalowych jaj podłączałeś dysk na żywym organizmie, to może twój kontroler sata nie wspiera hot-plug (i należy po bożemu zrestartować HAOS, ale lepiej nie podłączać ssd w trakcie pracy, czyli zamknąć system normalnie, czekając aż się faktycznie zamknie (prywata - tu jestem szczęściarzem, bo wszystkie konstrukcje jakie miałem mają kontrolkę zasilania), zrobić co należy ze sprzętem i uruchomić system normalnie
i ostatnia teoria, można by rzec: spiskowa - może ten linux live to zabytek klasy zerowej (ale ext4 nie jest jakąś świeżynką technologiczną… i ma chyba z 15 lat, więc jeśli nie używasz jakiegoś linuxa live starszego niż 10 lat to nie wyobrażam sobie problemów), albo chyba znając twoje umiłowanie do starego oprogramowania masz stareńki HAOS?
a w ogóle to jest HAOS-generic (bare-metal), a nie jakaś wirtualizacja?