Home Assistant Synology

Wszystko jest kwestią realnych potrzeb i własnych preferencji.

Jakkolwiek instalacja na malinie to jest wyrzucanie kasy w błoto i mówię to całkiem świadomie jako były fan malin (no nie do końca były, bo maliną pico W nadal jestem zachwycony; malinę 3B, która miała wadę fabryczną i się sfajczyła zamieniłem w swoim czasie na 3B+; a starych i działających malin nadal nie wyrzuciłem na elektro-złom, chociaż kiszą się na dnie szuflady, w tym kilka dość egzotycznych konstrukcji, jak mirko-PC i inne rozwiązania na CM4) i jako były posiadacz 2 instalacji HA na malinach (wtedy to były 3B i 3B+) - potencjał mini-PC odkryłem mniej więcej w 2019 roku, kiedy usiłowałem sensownie zmigrować HA na malinę 4B, skończyło się to wtedy na 2 NUCach i nadal nie żałuję tej decyzji (mniejsza instalacja w zdalnej lokalizacji będzie raczej pracowała koło 10 lat, a może i dłużej, obecnie ma nalatane >6 lat, “większą” już raz zmigrowałem na mocniejszy sprzęt, a wcześniej dorzucałem RAMu do starszej konstrukcji, w sumie zmigrowałem całkiem niedawno, nie mogłem się za to zabrać, bo stare rozwiązanie było nadal wystarczające do 90% zastosowań - obecnie ten HA robi za “mikro-odpowiednik” NASa na bazie NUCa 10 generacji na i3 + 2x ssd, być może zmienię go jednak na 13 generację, bo niedawno trafiłem i5 w sensownej cenie z opcją montażu 3x ssd; a normalny “pełnowymiarowy” NAS na bazie hdd uruchamiam raz na kilka miesięcy w zasadzie tylko na backup istotnych danych, bo w obecnym miejscu, gdzie mieszkam nie mam warunków na trzymanie czegoś tak głośnego włączonego 24/7).

Potrzeby masz wyraźnie inne od moich, więc kieruj się nimi. Na bazie HAOS jakoś nie widzę przyszłości w uruchamianiu witryny internetowej, natomiast jako centrum automatyki domowej jest niezastąpiony (w tym ze swoją zdolnością do przetrwania zaników zasilania - mogłem sobie pozwolić na rezygnację z UPSa w miejskiej instalacji).

1 polubienie

Czyli przechodzisz podobną drogę do mojej. Niemniej nieco rozłożoną na drobniejsze detale. Ostatecznie u Ciebie pewnie za jakiś czas skończy się na typowym NAS’ie. Z hardware typowym do tego zastosowania. Cichy, oszczędny, *ładny :smiley:, ale nie tani. Ewoluujesz jak ja. Z tym, że ja pominę chyba kilka kroków. Pytanie czy to mi nastręczy więcej problemów czy da spokoju. Z pewnością mniej się nauczę nie przechodząc tej drogi kropka w kropkę.

Moje potrzeby może są nieco bardziej rozwinięte, ale nie są jaką abstrakcją. Stronę mam teraz na serwerze LH i trochę to kosztuje. Wtedy pozostaje po prostu opłata za domenę. Reszta - hosting może być zapewniony przez NAS. Natomiast jeśli chodzi o samą domenę, to też się może przydać innym, którzy chcą mieć zdany dostęp do HA (Widziałem możliwość wykorzystania darmowego rozwiązania przez własną domenę oraz Cloudflare).
Co do UPS to może pieśń przyszłości. Nie jestem pewien czy to będzie nam tak potrzebne…

Nie skończy się, bo z malin się przesiadłem w 2019 i od tamtego czasu sytuacja jest stabilna (tj. NAS wyszedł z użycia, w dodatku mam nawet 2 NASy i ten drugi starszy i biedniejszy konstrukcyjnie = np. bez możliwości wirtualizacji w ogóle nie był uruchamiany już od wielu lat, na lepszym też nie korzystam z wirtualizacji mimo, że daje takie możliwości, nie planuję też wymiany na nowszy model żadnego z nich).
Może to jest kwestia tego, że cenię sobie ciszę, ale nie mam w planach NASa bazującego wyłącznie na ssd (z powodu całkowicie nierozsądnej ceny takiego rozwiązania, w dodatku od kilku lat moje potrzeby dotyczące magazynowania i obróbki danych maleją, a nie rosną).

Co do UPS to jest to konieczność przy typowej wirtualizacji ze względu na stosowane systemy plików całkowicie nieodporne na zaniki zasilania.

HAOS generic (lub HAOS SBC) tak naprawdę nie potrzebuje UPS, co przetestowałem na swojej wiejskiej instalacji setki razy, a raczej przetestował to w moim imieniu dostawca energii zapewniając mi setki zaników zasilania w ciągu kilku lat (zanim zawiozłem tam UPSa obecnie zbędnego mi w mieście, raczej by nie mieć dziur w danych niż by to mogło w czymś konkretnym pomóc).