Sterowanie ogrzewaniem przez zawory termoelektryczne. Ma to sens?

Potrzebuję opinii osób z doświadczeniem. Czy mieliście styczność z takim rozwiązaniem? Jakie są tego plusy i minusy? Warto w to iść czy są lepsze rozwiązania?

Mam taki plan na kaloryfery:

  • czujnik temperatury Sonoff SNZB-02
  • siłownik termoelektryczny na rozdzielaczu

I do tego oczywiście prosta logika typu “temp spadła poniżej XX to otwórz zawór, gdy przekroczy XX stopni to zamknij zawór”

Podłogówka będzie działała na podobnej zasadzie ale tutaj szukam jakiegoś mieszacza czy też zaworu trójdrożnego który mógłbym podpiąć pod HA. Znacie cos takiego?

Co do kaloryferów polecam Tado
Demo:

Oprócz włącz - wyłącz otwiera zawór kaloryfera w zależności od potrzeby dogrzania pomieszczenia .
ScreenShot_20210408171522

ScreenShot_20210408172023

Spoko, nie słyszałem jeszcze o TABO ale widzę, że to zwykłe głowice zasilane bateryjnie. Mam jedną MOES TUYA. Działa fajnie w łazience i miejscach gdzie się nie śpi. Ogólnie jest cicha ale założona na kaloryfer w sypialnie jest wieczorem/nocą słyszalna co mnie po prostu budzi.

Temat dotyczy zaworów termooelektrycznych. Ponawiam pytanie. Kto je posiada, jak się sprawdzają i jak nimi sterować by w razie awarii serwera HA wszystko działało prawidłowo?

Proszę pamiętać, że jeżeli planowane są zawory we wszystkich odbiornikach (znaczy się przed nimi), to trzeba zapewnić w instalacji taki obieg by był przepływ wody w przypadku zamknięcia wszystkich odbiorników, bo istnieje wysokie ryzyko spalenia pompy obiegowej.

Dodatkowo dodam:
Ogólnie są dwie szkoły jeśli chodzi o ogrzewanie. Pierwsza klasyczna która zakłada stałe ogrzewanie (utrzymywanie stałej temperatury) i druga, która zakłada obniżanie temperatury kiedy nie korzysta się z pomieszczeń. Pierwsza dedykowana jest dla domów murowanych gdzie są duże straty energetyczne i wychładzanie z powodu pochłaniania energii przez mury. I druga w budynkach “pasywnych” (w konstrukcji szkieletowej - drewnianej) gdzie temperatura w pomieszczeniu jest szybko uzyskiwana (bo “ściany” ją odbijają, a nie pochłaniają).
Ogrzewanie grzejnikowe to szybkie nagrzewanie pomieszczenia przy dużym chwilowym wydatku energetycznym. Ogrzewanie podłogowe to duża bezwładność, i możliwość obniżenia temperatury czynnika grzewczego. Każdy dom/instalacja jest inny/a i jeśli chodzi o ekonomię użytkową zachowuje się odmiennie.
Znam przykład deweloperski gdzie instalacje niby wykonano tak samo, użyto tylko innych kotłów gazowych i już koszty ogrzewania były różne (zużycie gazu).

Jeśli takie sterowanie ma podnieść komfort użytkowy i wrażenie panowania nad insralacją to jest warty jego instalacji. Jeśli ma ograniczyć zużycie energii to będzie wymagał kalibracji sterowania nim w konkretnie tej instalacji. Próby z różnymi ustawieniami.

Przed zakupem konkretnego rozwiązania dobrze jest zrobić wywiad u producenta (każdy gdzieś ma jakąś instalacje pokazową) Każdy odbiera inaczej funkcjonowanie urządzeń. Jednego budzi świecący “interfejs”, drugiego odgłos stycznika.
Oczywiście ten efekt jest “chwilowy” bo jesteśmy tak skonstruowani że z czasem przestajemy pewne rzeczy widzieć czy słyszeć - stają się tak zwanym tłem. Przykładowo zegar elektroniczny: za dnia nie słyszany wogule, ale w nocy każde przesunięcie wskazówki sekundnika jest wyraźne słyszalne do puki się na nim skupiamy.

3 Likes

Dokładnie tak to powinno działać, mało kto o tym pamięta, jeden obwód ogrzewania powinien być poza sterowaniem, zwykle jest to ogrzewanie salonu.

Ogólnie mam 4 obiegi (dom z lat 70’):

  • podłogówka na parterze
  • podłogówka w piwnicy
  • kaloryfery na pierwszym półpiętrze
  • kaloryfery na drugim półpiętrze

Plan jest taki:

  • stawiam bufor ciepła (2000 litrów) woda w nim jest grzana w zależności od temp na zewnątrz (do max 90 st. C. gdy na zew. jest zimno bardzo zimno i np do 70 st. C gdy jest bliżej zera).
  • z bufora, wychodzi gorąca woda i trafia na 2 zawory/mieszacze termostatyczne
  • pierwszy steruje podłogówką (za nim jest rozdzielenie na parter i piwnicę). Z niego pójdzie woda o temp. 25-45 stopni. Nie mam potrzeby i zamiaru sterować pętlami. Tu wszystkim steruje mieszacz.
  • drugi zawór/mieszacz puszcza mi wodę na kaloryfery i on również będzie puszczał max ~65 stopni (grzejniki płytowe)
    • następnie woda trafia na rozdzielacze do kaloryferów - i tu właśnie chcę zamontować siłowniki NO. Normalnie otwarte dlatego, że to na mieszaczu w pierwszej kolejności chcę sterować max temperaturą którą podaję na rozdzielacze. Pomieszczenia w których będzie za gorąco, będę regulował siłownikami.
    • temperatura będzie odczytywana w każdym pomieszczeniu np za pomocą SONOFF SNZB-02 i dzięki automatyzacji, HA będzie wiedział czy dany siłownik zamknąć czy otworzyć.

Na samej górze mam 2 sypialnie i trzymanie tam 20 stopni nie ma sensu. Planuję mieć tam cały czas w granicach 17-18 stopni (ew 18-19 ale nie mam teraz jak tego zmierzyć bo już sezon grzewczy praktycznie za nami). Na dole natomiast jak najbardziej może być cały czas 20 stopni.

Zamiast zamykać wszystkie obiegi w najzimniejszym pomieszczeniu zastosować wyłącznik ON/OFF który wyłączy pompę. Albo przejść na grzanie wg krzywej. Wówczas zamiast wyłączać obiegi będzie obniżana ich temperatura przy zachowaniu przepływu.

Więcej informacji na temat takich systemów jest na tej stronie.