ZimaOS - Docker, KVM/QEMU, NAS - dla nas, zwykłych użytkowników

Czyli masz tak jak myślałem zrobić u siebie czyli osobnego NASa. Początkowo myślałem go stawiać na czymś energooszczednym typu Radxa ale twoja propozycja jest chyba bardziej kusząca. Głównie chodzi mi o dostęp ze wszystkich komputerów z domu do zdjęć i filmów, myślę że nie dobiję nawet do pojemności 2TB

Pozbieraj zatem kilka dysków np. 3 i stawiaj wówczas w RAID5, u mnie 3xSSD po 512GB daje sumarycznie przestrzeń na zdjęcia 1TB. I co jest fajne, zawsze możesz rozbudować tę przestrzeń dokładając kolejny dysk.

Pamiętaj tylko o tym, że pulę najlepiej rozszerzać o dyski tej samej pojemności.
Na OS wystarczy coś mniejszego.
Pod aplikację Immich mogę pomóc w szybkim wdrożeniu na ZimaOS, a jest obecnie bezkonkurencyjna dla foto.

1 polubienie

Sam temat Immich jest wart osobnego wątku (niezależnie od platformy na której go instalowałeś, bo jest też dostępny jako Dodatek do HA z tego co wiem). Gdzieś mi mignęło, że może wykorzystywać też niektóre akceleratory (Openvino czy CUDA).

@angler … 12h już siedzę nad ZimaOS, wspomniany wcześniej problem podstawowy udało się rozwiązać.
Nie potrafię tylko ustawić dla kontenera konkretnego IP z puli domowej.
Znana mi metoda z driverem macvlan nie działa.

P.S. Wśród wielu interesujących funkcji, obsługa kontenerów na każdym testowanym przeze mnie NAS (Qnap, Synologii…) kuleje.
Również w ZimaOS - jeśli ktoś liczy że uda się wszystko ustawić przez UI - ma ograniczenia.
Z reguły działa tylko tak jak przewiduje OS i trudno skonfigurować tak jak chce użytkownik.

Wspomniana wcześniej potrzeba konfiguracja sieci, oczywiście jest możliwa z poziomu wiersza poleceń.

docker network create -d macvlan \
  --subnet=192.168.2.0/23 \  
  --gateway=192.168.2.1 \
  -o parent=eth0 \
  macvlan_iot

Po tej operacji sieć macvlan_iot pojawi się do wyboru w UI ustawień kontenera, jednak jej wybór nie wywołuje żadnych skutków.
Całą robotę trzeba dokończyć już z poziomu CLI.
Można również zainstalować Portainer i za jego pomocą skonfigurować wg. potrzeb.
Być może jest to kwestia umiejętności, znajomości systemu i starych przyzwyczajeń?
Co ciekawe - pracując na tym samym kontenerze za pomocą Portainera i UI wprowadzona zmiany się nie przenoszą z jednego narzędzia na drugie.
W moim przypadku migracja z Porxmox(Debian) na ZimaOS jest raczej bezcelowa.

1 polubienie

ZimaOS, system uszyty na miarę, ale niestety nie dla każdego. Eksperymentowałem z CasaOS, potem ZimaOS i szybko zrozumiałem że prostota tych systemów niesie ze sobą sporo ograniczeń. Zostały stworzone dla osób oczekujących dokładnie tego co one oferują. Wychodzenie poza ich ramy jest raczej kłopotliwe.
Mówisz, że to przecież Linuks i można wiele, trudno nie przyznać Ci racji, ale szczerze mówiąc wolę jednak robić to samo w Proxmoxie, czyli w środowisku od początku do końca stworzonym na potrzeby wirtualizacji, z ogromnym wsparciem i mega wyczerpującą dokumentacją.
U mnie wirtualizacja miała jeden cel, wszystko czego używałem wcześniej, bazując na różnej maści rozwiązaniach: minipc, malina itp, miało trafić do jednej skrzynki, która miała jednocześnie zużywać jak najmniej energii. Tak się jednak składa, że korzystam z Volumio, które nigdy nie wspierało wirtualizacji i raczej nic się nie zanosi żeby coś uległo zmianie. Ale jak się okazało w proxmoxie nie ma rzeczy niemożliwych. Dzięki wsparciu społeczności udało mi się uruchomić maszynę wirtualną z Volumio. Niestety, z racji tego iż wraz z Volumio korzystam z przetwornika D/A podłączonego do portu USB hosta, pojawił się problem z jakością dźwięku. Okazało się, że samo przekierowanie portu USB do maszyny Volumio nie wystarcza, proxmox ograniczał przepływ danych do tego portu. Ale i na to pojawiło się rozwiązanie. Zamiast przekierować port USB, przekierowałem do maszyny Volumio całą magistralę PCI obsługującą zakres portów USB z tym mnie konkretnie interesującym, do którego został podpięty przetwornik. I voila. Sukces. Bezproblemowa obsługa nawet najbardziej “gęstych” plików audio. Nie wyobrażam sobie takich fikołków na ZimaOS.
Finalnie na proxmoxie mam uruchomione 3 maszyny wirtualne i 6 kontenerów. Zużycie energii, i tu zaznaczam że sumaryczne, bo pomiar obejmuje zasilanie wszystkiego naraz czyli: minipc z proxmoxem, router, modem od dostawcy internetu, switch z POE zasilający bramkę ZigBee, NAS z dwoma dyskami HDD, mam na poziomie około 38W.

Czy udało Ci się poradzić z v4l2l, czy może wybrałeś inny sposób na przekazanie wejścia do Hyperion?

Tak… po “staremu” , ponieważ host mial już na szczęście to zainstalowane i nic nie trzeba było doinstalowywać.
Proponowany wyżej przez AI sposób nie działa, bo nowa wersja hyperion nie obsługuje już flatbuffer.
Poćwiczyłem trochę i w moim odczuciu ZimaOS nie jest dobrym środowiskiem do wirtualizacji - ma ją tylko przy okazji (na wszelki wypadek).
Jednak bogaty appstore obniża próg wejścia dla początkujących - jest od czego zacząć

Zgadza się.
Mam Immicha postawione na NAS a ściślej na QNAP TS-464 i mam działające OpenVino na iGPU. Coral TPU niestety nie wykorzystamy w Immichu jak ktoś ma ( mam niestety ).

Generalnie apka świetna do zdjęć ale nie na NAS QNAP ze względu na architekturę QNAP.
Sorki za OFF-top

1 polubienie

Jest problem z mostem sieciowym do hosta dla chcących używać instancji HA jako VM w ZVM:

I nie zanosi się na ładne rozwiązanie w najbliższym czasie…

Czyli potwierdza się?

Po tej sugestii postanowiłem postawić wszystko jednak na proxmox - jednak po “bożemu”. Wcześniej - przy braku doświadczenia - było “jak wyszło”.

Aby mieć możliwość tworzenia migawek utworzyłem RAID (ZFS), postawiłem PBS, który robi zrzuty również na osobny NAS.
Osobny folder na appdata.
Wszystkie kontenery LXC (skończyły się problemy z brakującymi pakietami).
“Addon-y” dla HA - każdy na oddzielny kontenerze. Jeśli aktualizacja coś wysypie to dokładnie wiem w którym jest problem.
Przypadkiem odkryłem również:

Obecnie, instalacja lub przywrócenie czegoś to klika kliknięć i pancerny system przy zasilaniu UPS.

1 polubienie