Historia jest dość skomplikowana i nie znam jej w całości:
Któregoś razu zmieniłem mieszkanie i mogłem poprosić operatora energetycznego o odpalenie wM-Busa i postanowiłem to jakoś dopiąć do HA. Dość szybko znalazłem komponent Szczepana w wersji v4. Generalnie średnio mi się podobała jakość kodu, wszystko było jedną wielką funkcją, bez delegacji odpowiedzialności, a to mi bardzo przeszkadzało w uruchomieniu tego na SX1276, z którym płytki akurat miałem.
Napisałem do Szczepana, z pytaniem, czy jest sens i warto właściwie przepisać dużą część kodu od nowa i czy nie miałby nic przeciw, żebym trochę kosztów (czasu) pracy nad softem odbił sobie sprzedażą gotowych modułów. Powiedział mi, że generalnie komponent rzeźbił sam, w postaci odbiornika 868, który przesyłał dane dalej, do dockerowego wmbusmetersa, który to rozkodowywał i przez mqtt pchał do HA, potem znalazł się ktoś kto odchudzonego wmbusmetersa do tego dokleił i uruchomił na ESP i tak jakoś to wszystko powstało (mogę się mylić, tu by się Szczepan musiał wypowiedzieć). Powiedział, że są też inni którzy sprzedają gotowe moduły i w żaden sposób nie ma nic przeciw, żebym spróbował sobie coś czasem sprzedać.
Usiadłem więc któregoś razu i przepisałem właściwie całą logikę komponentu, w szczególności tak, by na przykład móc w miarę sensownie doklejać kolejne sterowniki do transceiverów. Przejrzałem też sporo wmbusmetersa, tak, by zintegrować go wycinając z niego jak najmniej, by przy kolejnych jego wydaniach, łatwiej robiło się merdże.
I tak powstał komponent, który kiedyś był opisany jako dirty fork i jest podlikowany w README repo Szczepana.
Potem któregoś razu, Szczepan podciągnął całe moje repo tagując je jako V5 i taka nazwa się chyba przyjęła, a gałęzie się nieco rozbiegły.
Ogólnie staram się w miarę możliwości czasowych, zarządzać sobie tym moim repozytorium (przeniosłem je do mojej firmowej organizacji (IoTLabs)) i dodawać nowe featuresy, mam jednak nieco odmienną politykę developmentu niż w repo Szczepana. W oryginalnym repo, jest dość duża liczba współautorów i dość duża liczba nowych zmian psuje coś, co działa w jakiejś poprzedniej wersji, co rodzi pewne problemy, bo większość użytkowników binduje się na gałąź master, która może być nieco niestabilna.
U mnie to wszystko idzie wolniej, w dużej części priorytety developmentu są dyktowane przez aktualnych/przyszłych użytkowników modułów które staramy się jakoś sprzedawać (choć i tak, gdyby chcieć to robić fulltime, to byśmy się nie utrzymali), a kolejne zmiany nie są scalane do mastera i wydawane pod tagiem póki nie mam pewności, że nie wywróci to działania na urządzeniach które działają dotychczas z dość standardową konfiguracją.
Pewnie dałoby się z powrotem to jakoś scalić, ale wymagałoby to wprowadzenia jakiejś sensownej polityki wydawniczej, by ustabilizować działanie w różnych wersjach ESPHome i tak dalej.